czwartek, 30 stycznia 2014

Wolny rynek

                   Alternatywa czy jedyna słuszna opcja?

   Witam, postaram się dzisiaj przybliżyć wam, drodzy czytelnicy co tak na prawde tkwi w tym pojęciu.
 Najprościej rzecz ujmując wolny rynek polega na dobrowolnej wymianie, bez mieszania się w to
 np. państwa między sprzedającym a zainteresowanym. Najczęsciej jest to jakiś przedmiot,usługa ogólnie rzecz biorąc nazwijmy to dobrem. Jako iż żaden człowiek, oprócz chorych umysłowo, nie chce działać na swoją niekorzyść o czym możemy przeczytać w „Human Action” Ludwiga von Misesa ale również znamy to z życia najlepiej bo kto dobrowlnie chce robić coś co nie daje mu satysfakcji,coś dzięki czemu traci a nie zyska, i nie zawsze tutaj chodzi o pieniądze. Na transakcje tą muszą zgodzić się sprzedający jak i kupujący. Różnicą między tym dziwnym tworem którego jesteśmy świadkami w Polsce a wolnym rynkiem są na przykład podatki. To jest interwencja Państwa w tą część naszego życia dzięki której możemy normalnie prosperować, dzięki której wymieniamy się dobrami kupujemy chleb, sprzedajemy zbędne rzeczy, lub wytworzone dobra. Dążąc do ogólnego bezpieczeństwa w społeczeństwie lub zapewnienia czegoś takiego jak opieka zdrowotna często zwiększa się podatki.

   Powiecie pewnie teraz że wszystko ok. Leczymy chorych.

A co ze zdrowymi? Czy to jest ich wina że ktoś jest chory? Dlaczego oni muszą ponosić koszty, czy to jest sprawiedliwe? To ludzie powinni pomagać ludziom a nie państwo. W dniu 29 lutego mamy święto chorób rzadkich. Pomyślmy o tych ludziach których choroby nie są refundowane przez państwo, które muszą sami na siebie zapracować, zapłacić za leczenie no i rzecz jasna odprowadzić podatek który idzie np. na osoby z chorobami refundowanymi. Dając jednym, odbieramy innym. Często ludzie tego nie widzą, i zachowują się jak rozwścieczony tłum bizonów tratujący mniejszych członków stada chcących wziąć jak najwięcej dla siebie, nie patrząc na innych- demo’tfuu’kracja.




                                                                                                                                                         Kojotes

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz